Jak poprawić sobie nastrój zimą?

Zimą mamy ten problem, że jest ciemno, a jak już nawet jasno, to buro i szaro, a do dobrego humoru potrzeba przecież słońca na twarzy, pięknych zapachów płynących z ogrodów i czasu z bliskimi na świeżym powietrzu. Co robić – trzeba się czymś w te długie, polskie zimy ratować. Oto kilka sposobów na zimową poprawę nastroju.

Jednak się ruszyć

Może i jest zimno, wietrznie i mokro, ale niektórzy mawiają, że nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednio ubrani ludzie. Jeśli na co dzień przemykasz tylko do samochodu w kusej kurteczce albo cały rok nosisz sneakersy, to zainwestuj raczej w porządne kozaki, nieprzemakalny płaszcz i spróbuj choć raz w tygodniu wyjść na spacer. Po pół godzinie ruchu na świeżym powietrzu nasz organizm zaczyna uwalniać endorfiny, więc dobry humor pojawi się właściwie automatycznie, czy chcesz czy nie. Korzyści będą też takie, że złapiesz nieco kondycji i odporności na zimowe przeziębienia i spędzisz czas z kimś bliskim. A jak pójdziesz sam – koniecznie weź słuchawki i posłuchaj audiobooka albo dobrej muzyki.

Domowe SPA

Możesz na godzinę, dwie zamknąć się w łazience? Świetnie! Przygotuj sobie nastrojowe oświetlenie, włącz miłą muzykę albo odgłosy przyrody, wsmarowuj w siebie kremy balsamy, rób maseczki i szybko się przekonasz, ze pachnące kosmetyki na poprawę nastroju są najlepsze. Przygotuj sobie kąpiel z pianą i nie zajmuj się niczym innym poza relaksowaniem. Oczywiście możesz pokusić się do tego o dobrą książkę czy nawet lampkę lekkiego wina. Z łazienki wyjdziesz nie tylko zrelaksowana, ale też piękniejsza. No i wyglądając pięknie, poczujesz się lepiej, będziesz emanować pewnością siebie, więc dawana dobra energia wróci do Ciebie od innych ludzi, których „zarazisz” dobrym nastrojem.

Czas z przyjaciółmi

Tak, wszyscy jesteśmy zabiegani, ale jeśli chcesz mieć lepszy nastrój, koniecznie musisz znaleźć czas na spotkania ze znajomymi i przyjaciółmi. To nie musi być wielkie przyjęcie z białym obrusem i dziesięcioma potrawami ani wyjście do restauracji czy do klubu. Chodzi raczej o kameralne spotkania w luźnej, swojskiej atmosferze. Możecie coś wspólnie razem ugotować czy upiec albo po prostu zamówić pizze. Wyciągnijcie z szafy stare planszówki i pograjcie, choćby w chińczyka. Wspólne tematy, wspólne poczucie humoru i dobre jedzenie sprawią, że zrelaksujecie i poprawicie sobie wzajemnie humory.

Nie ma co gderać na zimę, jest jaka jest, ale my możemy zrobić mnóstwo rzeczy, żeby ją odczarować i zmienić w magiczny czas, przepełniony śmiechem, zapachami, spotkaniami z przyjaciółmi czy dobrą lekturą. To naprawdę zależy tylko od nas samych.